Chwila szczerości

To była chwila szczerości Burmistrz. Po 8 latach swoich rządów, na wspólnym posiedzeniu komisji Rady Miejskiej oceniła stan finansów, którymi zarządza i za które odpowiada.

Zadłużenie na wybory

Burmistrz poinformowała, że sytuacja finansowa jest trudna. W konsekwencji, na rok przed wyborami, wystąpiła do radnych o wprowadzenie do budżetu rekordowego zadłużenia.

5 mln kredytu

Po ostatniej sesji zadłużenie tegorocznego budżetu urosło do 5 mln zł. Całkowita kwota długu sięgnęła poziomu 10,7 mln zł. Wszystko po to, by na chwilę przed wyborami można było ruszyć z inwestycjami.

Czytaj też: Presja ma sens – będą uliczki

Nie ma na spłatę

W całym zadłużaniu Gminy najgorsze jest to, że nie ma środków na spłatę długu. Zamiast myśleć o rozwoju, nasza Gmina stanęła na krawędzi zapaści.

Czytaj też: Podwyżki dla każdego

Komentarz

  1. Na wybory trzeba sie pokazać. A społacanie kredytów będzie juz po wyborach. Tak to działają politycy w naszym kraju.

    1. W tym przypadku dramat polega na tym, że na inwestycje pieniędzy nie ma w ogóle. Bez kredytu nie działoby się nic!

      Dramat polega też na tym, że na spłatę zadłużenia też pieniędzy nie ma. Różnica między dochodami bieżącymi, a wydatkami jest ujemna. Do niedawna taka sytuacja była niemożliwa. Prawo na to nie zezwalało. W ustawie o finansach publicznych był “bezpiecznik”, dzięki któremu budżet musiał mieć dochody bieżące wyższe od wydatków bieżących. Rząd w czasie COVID poluzował ten warunek. Dzięki temu do 2025 roku można w tak niekorzystny sposób planować i zarządzać budżetem.

  2. Burmistrz przejęła urząd z 10 mln zadłużenia i po ponad 8 latach ma 10 mln długu , czyli nie zadłużyła gminy (sprawdzone na stronie BIP Żuromin uchwały RM budżetowe i WPF 2014-2023 ). Samorządy zaciągają kredyty, chociażby na wkład własny do projektów, bo inaczej nie byłoby szans na jakiekolwiek inwestycje.Kto inwestuje korzysta z kredytów zarówno w samorządzie, jak i i biznesie. Na stronie Urzędu czytamy o pozyskanych na lata 2023-2024 ponad 9 mln na inwestycje drogowe, prawie 5 mln na infrastrukturę fotowoltaiczną, ponad 2,5 mln na budowę sali gimnastycznej z programów rządowych, więc 10 mln w tej sytuacji nie robi wrażenia.

    1. Do tej pory nie zdarzyło się, aby tylko w jedym roku (nawet na chwilę przed wyborami) zaplanowany został tak wysoki kredyt. Proszę sprawdzić na BIP.

      Największym dramatem jest nie tyle poziom zadłużania naszego samorządu, co fatalne zarządzenie finansami gminy. W konsekwencji nie ma z czego spłacać długów. Jedynym ratunkiem jest… kredyt na kredyt.

      Całą sprawę podsumuję cytując Burmistrz: sytuacja finansowa jest trudna.

      1. Rozumiem z tego, że jak pan był “vice” to długów nie było. Jak pan “odszedł” to się zrobiło “nagle” źle?

        1. We wcześniejszych latach (w tym, gdy byłem Zastępcą Burmistrza) nie było sytuacji, aby w budżecie gminy nie było pieniędzy na spłatę zadłużenia i realizację inwestycji. Na dziś wydatki bieżące przewyższają dochody bieżące. To przejaw niegospodarności i krok w kierunku spirali zadłużania.

          PS A ocenę tego, czy jest źle, pozostawiam słowom Burmistrz: “Sytuacja finansowa jest trudna.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *