Nie ma większej wartości, niż ich życie

Dziś inny wpis, niż zawsze. Oddaję głos mieszkańcowi, który napisał do mnie. Za jego zgodą publikuję treść przesłanej korespondencji. Bo mój blog, to także miejsce dla Was.

Mieszkam tu od ponad 15 lat. Obserwując obecną władzę na przestrzeni tych lat, jestem potwornie rozczarowany postawą sprawujących włodarzy ruchami wobec przyszłości mieszkańców nie tylko miasta ale i gmin. Wy radni i pani burmistrz prowadzicie nieskończoną wojnę o rację. Mając równocześnie w głębokim poważaniu zdanie społeczeństwa, które wiele oczekuje i też nie do końca wie czego chce. Bo niestety tak jest, że w większości ludem trzeba zarządzać. Dlaczego? Bo na 100 osób każdy chce coś innego, ale wszyscy chcą tego samego. Będąc na misjach w różnych krajach zaobserwowałem, że polityka się nie liczy. Wszyscy chcą żyć w spokoju, wychowywać dzieci i żyć w miarę ludzki sposób. Mieć co jeść i po prostu żyć. Proponuję uświadomić ludziom realne zagrożenia. Edukować czym jest ekonomia, jak świat nas postrzega i wrócić do wartości sołectw i powiatów. Niech każdy na wsi wie, skąd są pieniądze na socjal. Uświadamiajmy społeczeństwo, by nasze dzieci wiedziały co ich czeka. Bo nie ma większej wartości, niż ich życie.

Czytaj też: O co tu chodzi?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.