Podsumowanie kwietniowej sesji Rady Miejskiej w Żurominie

Jak obiecałem, tak czynię. Oto podsumowanie kwietniowej sesji Rady Miejskiej w Żurominie. Zobaczcie, jakie sprawy zostały poruszone i co się na niej wydarzyło.

Obniżka bonifikat

Burmistrz przygotowała na sesję zmiany w bonifikatach dotyczących sprzedaży mieszkań komunalnych. Zaproponowała, aby bonifikaty przy jednorazowej zapłacie przez kupującego zmniejszyć z 70% na 50%. Radni takie rozwiązanie zaakceptowali. Ja miałbym na to inny pomysł. Przedstawiłem go w poniższym wideo.

Prace nad zmianami studium ruszyły

Na sesji w imieniu Burmistrz Kierownik wydziału odpowiedzialnego za planowanie przestrzenne poinformowała, że rozpoczęto procedurę zmian studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Jest to efekt inicjatywy uchwałodawczej radnych, którzy uznali, że należy stwarzać możliwości dla rozwoju lokalnej przedsiębiorczości i inwestycji w odnawialne źródła energii. W interesie Urzędu powinno być szybkie dokonanie zmian. Pozwoli to na powstawanie nowych inwestycji, które będą źródłem dodatkowych wpływów podatkowych.

Czytaj też: Radni przejęli inicjatywę

Wycieczek dla dzieci nie będzie

Urząd Gminy i Miasta Żuromin nie skorzystał z dofinansowania na wycieczki dla uczniów. Nie zdążył złożyć wniosków do rządowego programu „Poznaj Polskę”. Na sesji o okoliczności tej sprawy pytał radny Andrzej Supko.

Sołtys pisze do Burmistrz

Na sesji sołtys z Kliczewa Dużego przestawił trzy sprawy, z którymi zwrócił się pisemnie do Burmistrz. Dotyczyły one zlewni w centrum wsi, ogrodzenia szkoły i dzikiego wysypiska. Forma pisemna była efektem braku reakcji Urzędu na wcześniejsze ustne ustalenia. W konsekwencji Burmistrz wytknęła, że brakuje z jego strony współpracy. Czy więc adresowanie pism do Burmistrz jest odbierane przez nią jako brak współpracy? W samorządzie nie każdy musi być kolegą, ale każdy musi być traktowany równo.

Temat starego pieca powrócił

Przewodnicząca Rady od kilku miesięcy zajmuje się sprawą likwidacji starego pieca w Szkole Podstawowej w Chamsku. Na sesji po raz kolejny postanowiła powrócić do tematu. W wolnych wnioskach w adwokackim żargonie znanym z sali rozpraw poddała pod wątpliwość prawdomówność Skarbnik. Zaatakowała ją w sprawie, za którą nie odpowiada, a o czym Przewodnicząca doskonale wiedziała. Wypowiedzi i stanowiska Skarbnik były zawsze konkretne i bez kalkulacji. Teraz zapewne nabiorą formy dyplomatycznej, a radni niech sobie doczytują.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.