Żuromiński szpital jest nasz

Niedawno w mediach społecznościowych przetoczyła się dyskusja dotycząca powiatowego szpitala w Żurominie. Zainspirowany rozmową mieszkańców na fanpage Kuriera Żuromińskiego, postanowiłem też kilka słów w sprawie napisać.

Pacjent ma głos

Przede wszystkim chylę czoła za podjęcie obywatelskiej dyskusji. Jej klimat, w odróżnieniu od informacji przekazanych w artykule lokalnej prasy “Szpital ma się dobrze, nawet bardzo dobrze”, był negatywny w stosunku do usług świadczonych przez żuromiński szpital. Wszak nie tylko wynik finansowy placówki opieki zdrowotnej się liczy.

Odpowiedzialni

Publiczny szpital jest nasz. Nie Dyrektora, czy Starosty i Zarządu Powiatu. Mimo, że to oni, wybrani pośrednio przez nas, odpowiadają za jakość świadczonych usług. Trudno też, co do zasady, zakładać, że nie zależy im do zadowoleniu pacjentów. Wręcz przeciwnie – jest to dla nich ważne, choćby z powodów zawodowych i politycznych.

Dobre słowo

Kiedy można pochwalić, trzeba to robić. Ja w ostatnie wakacje skorzystałem z usług żuromińskiego szpitala. I byłem pod dużym wrażeniem tego, w jaki sposób zaopiekowano się mną przez kilka dni hospitalizacji. Podzieliłem się wtedy z Wami moimi odczuciami.

Krytyka

Kiedy jest powód, aby wyrazić niezadowolenie, też trzeba to robić. Kilkanaście lat temu, gdy mój syn nie otrzymał pomocy w szpitalu w Żurominie, jako rodzice złożyliśmy skargę. I była to chyba jedyna skarga na żuromiński szpital, którą radni powiatowi rozpatrzyli pozytywnie.

Wyciągać wnioski

Każdy sygnał ze strony pacjentów należy traktować poważnie. Żadnego nie wolno lekceważyć. Wierzę, że właśnie tak do krytyki podchodzą decydenci odpowiedzialni za szpital. A my, jego pacjenci, nie obawiajmy się wyrażać własnego zdania. W końcu żuromiński szpital jest nasz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.