Bomby kwietne

Nasiona dzikich kwiatów zmieszane z podłożem i uformowane w kule. Bomby kwietne są świetnym pomysłem na tworzenie przyjaznych i ekologicznych obszarów – łąk kwietnych – na terenie miast.

Na początek ulica Zamojskiego

Rok temu ustaliliśmy wstępnie w Urzędzie Gminy i Miasta Żuromin, że we wrześniu przygotujemy pilotażowo teren pod łąkę kwietną w Żurominie. Wtedy nie znałem jeszcze ekologicznej amunicji – bomb kwietnych. Lokalizacją miał być obszar przy ulicy Zamojskiego przy wyjeździe na obwodnicę (po lewej stronie). Jednak moja przygoda z żuromińskim samorządem z końcem zeszłorocznych wakacji zakończyła się. Czy plany łąk kwietnych są nadal? Nie wiem.

Kwietne bombardowanie

Bomby kwietne wykorzystywane są coraz szerzej przez samorządy, często przy współpracy z lokalnymi stowarzyszeniami, do tworzenia kolorowej, a przy tym ekologicznej i przyjaznej pszczołom przestrzeni publicznej. Sposób “bombardowania” jest prosty. Wilgotne kule kwietne rozrzuca się na terenie, gdzie ma powstać łąka kwietna.

łąka kwietna

Bomby kwietne w Suchym Lesie

Przykładem inicjatywy wykorzystania bomb kwietnych jest akcja przeprowadzona przez ekologiczne Stowarzyszenie Lokalni w gminie Suchy Las. Ania Ohirko – prezeska Stowarzyszenia wyjaśnia, że bomby kwietne są rodzajem partyzantki ekologicznej. Dzięki pozyskaniu dofinansowania, Lokalni przygotowali 1000 zestawów bomb. Kule z nasionami kwiatów lądują na nieużytkach, w rowach i na poboczach dróg. A oto szybki film instruktażowy, jak przygotować bombę kwietną.



Czym są łąki kwietne?

Łąki kwietne, to alternatywne rozwiązanie na zagospodarowanie przestrzeni publicznej. W przeciwieństwie do wymagających utrzymania trawników, łąki kwietnej nie trzeba podlewać i systematycznie kosić. Taka łąka jest łatwa w utrzymaniu i oczywiście posiada niesamowite walory estetyczne. Dla samorządu, to świetne rozwiązanie także pod względem ekonomicznym. Łąka kwietna zapewnia też dom dla pożytecznych owadów, a dla ludzi stwarza kawałek ekologicznego skrawka w często zabetonowanym mieście.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.